Na pierwszy ogień pójdzie dzisiaj nie Ronaldo, Kaka, Real Madryt, czy Gigi Buffon, lecz przedstawicielki płci pięknej. Potraktujcie(o ile ktoś w ogóle mnie czyta) to jako swojego rodzaju apel ku wszystkim dziewczynom. Otóż, gnębi mnie bardzo jeden problem dzisiejszych czasów: zbytnia dojrzałość. Przybiera to formę pozy- kreujemy z siebie kogoś starszego niż jesteśmy. Wielki mistrz pióra, Witold Gombrowicz w swoich dziełach często poruszał kwestię infantylizacji, inaczej upupiania. Do końca mojej wypowiedzi na ten temat, termin "przesadna poza pełna dojrzałości i kreowanie z siebie kogoś starszego, niż się jest w rzeczywistości" nazwijmy krótko i zwięźle: "osiwienie". Mam dziwne wrażenie, iż wszystkie otaczające mnie dziewczyny chcą "osiwieć" na siłę, przedwcześnie. Uważają, iż coś takiego stawia ich wyżej w społecznych hierarchiach. Momentami, brzmi to wręcz absurdalnie, słysząc 16-latkę, która upomina swoich kolegów. Oczywiście, upominanie to jedno, ale tworzenie z siebie Matki Polki w wieku pokwitaniowym to już chyba lekka przesada. Atrybutami "osiwiałych" dziewcząt jest zazwyczaj nadmierna empatia, spora dawka zarozumiałości, no i ta bezkarność w ocenianiu innych. Co więcej, ich główną domeną jest powtarzający się naukowy frazes: "Mężczyźni dojrzewają później, niż my.". Zupełnie tego nie rozumiem...Zamiast cieszyć się życiem, wolnością i swobodą w wyznawaniu swoich wartości i obyczajów, te osoby naśladują swoje mamy i babcie- wolą stać się zrzędliwe, nader troskliwe i przesadnie dojrzałe, by pokazać nam, chłopaszkom, miejsce w szeregu. Oczywiście, pojawiają się protesty, że to po prostu oznaka ich kobiecości, chęć dominowania i odwiecznej walki z nami, tryglodytami. Tylko, że taka postawa do niczego nie prowadzi. W wieku 40 lat przesiąknięte do szpiku kości dojrzałością, zrozumiecie, iż miałyście tak naprawdę schematyczne życie, oparte na prostocie i dążeniu do harmonii. A przecież to młodość umożliwia wybaczanie niektórych błędów, nie dojrzałość. To ludzie młodzi smakują życia, później stopniowo dojrzewając i odkrywając nowe jego aspekty. Czynienie z siebie osoby nader dojrzałej w naszym wieku(czyt.19) to pozbawianie siebie tego "płaszcza" młodości, w który jeśli jest taka okazja można się opatulić i uniknąć problemów. Druga strona medalu jest taka, że to wy, pomimo, iż to tylko poza, szybciej odkryjecie prozę szarej rzeczywistości, wszystkie zawiłośći naszego życia. Tylko, czy jest sens, aby się spieszyć? Jak mawiał Oktawian Augus: festina lente- spiesz się powoli. Chyba, że chcesz już teraz wyglądać, o tak:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz